Battlestar Galactica Online!!


Battlestar Galactica doczeka się swojej masowej, sieciowej, wieloosobowej wersji. Nie, nie takiej jak myślicie... to znaczy, prawdę mówiąc nie wiem jakiej, ale wydaje się, że Battlestar Galactica Online nie będzie grą kalibru World of Warcraft czy Star Wars: The Old Republic.


Więcej TUTAJ!!

Luty, srogi luty...

Od końca stycznia przez niemal cały luty tylko zgryzoty, problemy i zgrzytanie zębów.
Kochana rodzinka i cudowności przez nią stwarzane.

Aż do ostatniej soboty powiedzmy. Czyli do impry z okazji moich 36 urodzin które zresztą faktycznie były wczoraj. Tzn 22 lutego.
Od przyjaciół dostałem taki mały drobiażdżek... Multitool Leatherman Surge, model limitowany Afganistan :)
I czekoladzisko od Emmy! I płytke z fajnymi serialami SF od Basi! :D
Aaaa... No i w końcu w dzień słońce świeci! W końcu!

Sprzedaż figur

Ujmijmy to tak - mam nagłą a poważną sytuację życiową i potrzebuję każdej gotówki. W związku z czym pozbywam się 80% swojej kolekcji figur. Infinity, Warzone, WarMachine.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany modelami PanOceani, Bauhausu, Cygnaru - niech mnie powiadomi na drune@vp.pl

Marudzenie...

Niedziela. I juz prawie po niedzieli. Jutro na 7 w mróz do pracy. Od zeszłego roku mam chyba depresje jesienno-zimową. Nic mi się nie chce, najchętniej bym siedział od rana do nocy i oglądał seriale-mózgojeby.
Nic to, dziś musiałem się zabrać za Tatarów Zima. Tzn. za malowanie. Chłop mi jaja urwie, cholera... Musimy sobie jakiś konkretny termin ustalić np. że mu odeślę figsy do ostatniego lutego.
Wyprzedaję się z nikłego jak dotąd wyposażenia które uzbierałem na potrzeby uczestniczenia w bractwie kieleckim, muszkieterskim. Nie da rady, nie mam czasu ani finansów teraz aby dokładać sobie jeszcze takie, kosztowne skądinąd hobby. A nie chcę zawodzić przy kolejnych wyjazdach kapitana regimentu i ludzi w bractwie.
Szczerze to w tej chwili marzę o jakimś długim resetowaniu się gdzieś w ciepłych krajach, bez żadnych zobowiązań, problemów, rachunków... heh, chyba każdy by tak chciał. No może poza tymi psychopatami z chronicznym pracoholizmem ;)